Archiwum 15 stycznia 2007


sty 15 2007 Sny,koszmary II
Komentarze: 2

Nawet na piec minut nie moge sie zdrzemnac,zawsze musi mi sie przysnic ta "tajemnicza Kobieta"... Jestem chyba totalnie glupim przypadkiem totalnie glupiego faceta,mimo swojego potencjalu marnuje sie trwajac w tym stanie na skraju przepasci...
Co mnie jeszcze tu trzyma....nadzieja?pragnienie?marzenia....

Dzisiaj powiem ,ze pragnienie zeby marzenia staly sie rzeczywiste a nadzieja trwala wiecznie...

Moze kiedys napize ksiazke o tym wszystkim....
Jednak powinienem chyba sobie strzelic w glowe....Myslec o takich rzeczach....kochac siebie i jednoczesnie nienawidzic,porazajaca rzeczywistosc zycia...
Zycie..ale co to za zycie....rodzina,przyjaciele gdzies sa w oddali,czlowiek czuje sie samotny w tlumie.

Skok i po sprawie....jeden ruch reka i po sprawie...sznur i po sprawie..
Kruche jest wszystko co mnie otacza,dlaczego sam musze byc taki slaby, ze nie potrafie sie temu przeciwstawic....
Pamietam ,ze kiedys na pytanie mojej Siotry co dalej stwierdzilem ze, nie wiem, ze brakuje mi motywacji albo osoby ktora by potrafila mnie zmotywowac.Uslyszalem tylko smiech...niczym sztylet w serce....
jutro praca....jeszcze tylko pare dni...o pare dni za dlugo...

cdn

jisatsu-jin : :
sty 15 2007 Gdzie lezy prawda...
Komentarze: 1

Pytanie na ktore do dzisiaj nie udalo mi sie znalezc odpowiedzi.
W jednej sekundzie zmieniam swoja postac,swoje zachowanie.W jednej chwili mam ochote skoczyc z mostu w drugiej potrafie gory przenosic
Zadziwia mnie to a jednoczesnie przeraza,dwie osoby w jednym ciele to troszke za duzo bezwzgledu jak duze jest to cialo...

Czy mam kompleks na punkcie swojego wygladu??Powiedzialbym ze nie ale jednak przeszkadza mi te 125kg zywej tuszy...
Przeszkadza....

ps.
nie raz nie dwa czegos juz probowalem....rower odpada nie umie jezdzic...plywanie tez mam fobie w stosunku do plywania,ciernie z przeszlosci...
akceptacja??....raczej na to sie nie zanosi....

 

jisatsu-jin : :
sty 15 2007 Kolejna nie przespana noc
Komentarze: 0

 Kawalek ktory napisalem pare lat temu a mimo tego ni stracil swojej wartosci

Retrospekcja 2003-10-31 11:42
 

Mija kolejny rok a wszystko nadal szamocze sie i rwie do ucieczki.Smierc-boje sie Jej??raczej nie...tylko nienawidze....

Zwykly dzien,obiad,pobudka,Tato wstawaj!!.....cisza...krzyk....placz...mimo zakazu wszedlem do swojego pokoju...przez lata ten widok nawiedzal mnie we snach.....wylew krwi do mozgu....co czul???czy cierpial?.....male dziecko niewiedzialo co sie dzieje....strata ktorej do dzisiaj nie moge zapomniec...przyczyna wszystkich moich problemow.....

Przed burza zawsze jest cisza....buuuuummm....nakaz eksmisji...krzyk....placz....znowu...alkochol....kolejny cios...Matka alkocholiczka......kolejny cios...kolejna strata....pierwsza mysl-poddac sie.....cisza

Rak.....slowo jak wyrok brzmiace.....wielomiesieczna walka...zwyciestwo...usmiech,szczescie....nie...tylko sie ukryl, by dac nadzieje....Smierc....znowu....zbiera obfite zniwo.....brat mojego Taty....do dzis a prawdopodobnie zawsze nie bede mogl sobie wybaczyc ze nie poszedlem sie z nim zobaczyc ostatni raz...pozegnac sie.....czy mi wybaczyl???

Tocze z Nia pojedynek..teraz siega po mnie....prawie nie uleglem bo czy dalsza walka ma sens?? i tak kiedys sie z Nia spotkamy...ostania nadzieja??.....heh.....zniknela w mgle zapomnienia....walka...koniec...ale jeszcze nie teraz..cienka linka...tylko czy wytrzyma?...placz...co jest najwieksza parodia w zyciu mezczyzny?? placz- bo nie powinienem plakac bo jestem facetem ale tez nie powienienem sie wstydzic okazywac uczucia..

jisatsu-jin : :